Ewa Otomańska – „Czarne Słońce. Sytuacja sensoryczna” – Teatr Szwalnia

kręt

Zaćmienie Czarnego Słońca

Skąd pochodzi to czarne słońce? Z jakiej niepokojącej galaktyki biorą się jego niedostrzegalne, a uciążliwe promienie, które przykuwają mnie do ziemi, do łóżka, prowadzą do utraty mowy, do rezygnacji? – Julia Kristeva

Sytuacja sensoryczna wykreowana przez Patrycje Terciak na podstawie tekstów Gro Dahle-„Włosy mamy” i Julii Kristevy-„Czarne słońce. Depresja i melancholia” jest próbą zrozumienia problemu depresji z perspektywy dziecka. Zanim przejdę do opisu wydarzenia chciałabym nakreślić, co dla mnie w odbiorze performance’u o charakterze ,,sytuacji sensorycznej” jest istotne.

Sytuację sensoryczną buduje się poprzez oddziaływanie na zmysły widza sygnałami, które mają sugerować i prowokować pojawienie się strumienia subiektywnych skojarzeń. Gra z uwagą widza jest tu niezwykle trudna, ponieważ lekkie sugestie mogą okazać się trudne do odczytania przez odbiorcę. Sytuacja sensoryczna ma przede wszystkim zachęcić widza do odbierania performance’u za pośrednictwem wszystkich zmysłów oraz kreowania osobistych skojarzeń, budując równolegle własną wizję widowiska w chwili jego trwania. Dzięki zaangażowaniu uważności na tak wielu poziomach percepcji, publiczność staje się nie tylko widzem ale uczestnikiem i konstruktorem doświadczenia. Celowo, więc pozwolę sobie zwrócić uwagę na każdy czynnik, jaki decydował o pojawiających się we mnie skojarzeniach.

Premiera wydarzenia odbyła się na piętrze Teatru Szwalnia. Przed przejściem do sali, gdzie odbywała się główna część performance’u widzowie zostali posadzeni w chłodnym korytarzu na drewnianych ławkach. Podczas pierwszej części wydarzenia na ścianie za pośrednictwem rzutnika foliowego zostały wyświetlone pisane w czasie rzeczywistym przez Patrycje Terciak fragmenty tekstu Julii Krisevy – „Czarne słońce. Depresja i melancholia”. Za pomocą metaforycznego tekstu i rysunków mózgu na foliogramach widzom przedstawiony został proces przejmowania kontroli przez depresję nad umysłem, w sposób w taki, w jaki słońce zostaje zaćmione, by w końcu „wybuchnąć czarną niewidzialnością”. Symulacja tworzona za pomocą różnokolorowych kawałków folii i plam na schemacie mózgu pokazywała, w jaki sposób jego obszary są stopniowo zajmowane przez chorobę. Następnie widzowie zostali poproszeni o założenie koców oraz białych frotowych skarpet jakie otrzymali przy wejściu i przejście do pomieszczenia obok, w którym umieszczona była sensoryczna instalacja.
W sąsiedniej sali zorganizowano prowizoryczną grotę solną – cała podłoga pokryta była grubą warstwą soli, w której zapadały się stopy. Oświetlone zimnym światłem pomieszczenie przypominało lodową pustynie, pośrodku sali, z projektora podwieszonego pod sufitem wyświetlano rysunki dzieci, wykonane przy okazji cyklu spotkań nad tekstami Dahle i Kristevy w jednym z łódzkich przedszkoli.
Na podłodze pod warstwą soli zostały ukryte te same dziecinne foliogramy, które emitowane były za pośrednictwem wyświetlacza.

Od chwili przejścia do groty solnej publiczność została pozostawiona sama sobie. Wchodząc do pomieszczenia widzowie zostawali zasypywani nowymi doznaniami sensorycznymi– podświetlona sypka, biała sól pod stopami, małe, ciepłe kocyki otulające plecy, kolorowe obrazy przesuwające się po powierzchni, monotonne tony muzyki i elektryczny niepokojący szum. Wszystkie te czynniki z jednej strony pobudzały niewinna ciekawość, a z drugiej budowały uczucie niepokoju podobnego do tego, z którym mierzy się dziecko będące świadkiem słabości rodzica. Co pewien czas z elektrycznego szumu słychać było głos dziecka opowiadającego o „włosach mamy”. Odbiorcy wydarzenia początkowo z pewną nieufnością i brakiem odwagi przeszukiwali sól, by odnaleźć kolejne foliogramy, z czasem jednak, gdy jasne stało się, że ich szukanie jest wpisane w przebieg wydarzenia chętnie podejmowali działanie. Można było odnieść wrażenie, że wszyscy uczestniczymy w zbiorowej terapii sensorycznej. Lodowa atmosfera groty solnej, słona pustynia dookoła, jasne kolorowe projekcje poruszające się tuż pod nogami widzów,słona i chłodna, kująca w oczy biel – takie skojarzenia budowała przestrzeń w której odbywała się dalsza część performance’u. Postawienie widzów wobec tematu depresji widzianej oczami dziecka i jednoczesne odwołanie się do ich dziecięcej wrażliwości i ciekawości poznawania świata przez zmysły, zbudowało wyjątkowo silny przekaz.

Mimo trudnego tematu wokół, którego odbywało się wydarzenie publiczność nie zdawała się przytłoczona klimatem jaki mogły stworzyć teksty stanowiące bazę dla performance’u. Czynnikiem, który równoważył temat stało się w tym przypadku działanie widza. Czynności, jakie widz – a właściwie uczestnik sytuacji sensorycznej musiał wykonać, kojarzyły się z dziecięcą zabawą. Zaangażowany w działanie, mimo świadomości tematu odbierał go już poprzez pryzmat swojego działania, co skutecznie zmieniało perspektywę wobec problemu depresji Przeszukiwanie solnej pustyni przypominało zabawę w piaskownicy, a wspólne układanie obrazków przez widzów prowadziło do wykreowania w każdym własnej historii.
Wydarzenie Patrycji Terciak nie tylko sygnalizuje ważny problem, który często stanowi tabu, jakim jest relacja między dzieckiem a rodzicem w sytuacji depresji, pozwala również uczestnikom na poznanie tematu z perspektywy dziecka. Wystawia widzów na konfrontacje z własnym rozumieniem depresji. Poprzez zmysły wciąga w podróż przez skojarzenia, barwy i emocje.

Ewa Otomańska 


Czarne Słońce. Sytuacja sensoryczna
Teatr Szwalnia
premiera: 28.01.2017

Koncepcja i realizacja: Patrycja Terciak
Teksty: Julia Kristeva, Gro Dahle
Dźwięk: Vonsechsundachtzig
Wizualizacje: Łukasz Cieślak
Konsultacje psychologiczne: Anna Kobalczyk


źródło: nadesłane

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *